Czy warto iść z psem na szkolenie?

Czy warto iść z psem na szkolenie? To pytanie, które nurtuje chyba każdego „nowego i starego” posiadacza czworonoga. Z jednej strony liczymy na to, że jakoś uda nam się ułożyć naszego psa, z drugiej strony nie widzimy żadnej poprawy w zachowaniu pupila. Nierzadko na naszą decyzję wpływ mają argumenty, że to za drogie, że daleko, że może to jeszcze za wcześnie lub, że z tym psem już nic nie da się zrobić. Tak właśnie mijają kolejne tygodnie – pies dorasta, a problemów wcale nie ubywa! Nigdy nie jest za późno by udać się do specjalisty.

Odpowiedź na pytanie czy warto wybrać się z psem na szkolenie jest w moim przekonaniu tylko jedna – WARTO. Nikt z nas nie leczy się sam lub na podstawie opisów z internetu, dlaczego więc uważamy, że sami rozwiążemy wszystkie napotkane problemy u psa (a także u jego przewodnika :) )?

Jakie korzyści płyną z treningu pod okiem fachowca?

 

  1. Często wiele rzeczy robimy nieświadomie – fachowe spojrzenie z boku pomaga wyłapać wszystkie błędy.

Choćby słynne głaskanie po głowie – wiele psów tego nie lubi, a właściciel z przyzwyczajenia za każdym razem głaszcze czy nawet tarmosi tego biednego psa. Pies wysyła sygnały uspokajające, odsuwa się, a właściciel nadal „w nagrodę” głaszcze psa. Dopiero kilkukrotne (a w niektórych przypadkach kilkunastokrotne) zwrócenie uwagi przez szkoleniowca, że jednak pies nie czuje się w tej sytuacji komfortowo – pomaga.

  1. Trener ma doświadczenie i wiedzę.

Przez ręce trenera przewinęło się kilkadziesiąt psów, małych i dużych, agresywnych i lękliwych, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś przed Tobą miał ten sam problem z psem i trenerowi udało się go rozwiązać. Oczywiście zakładamy tutaj, że trafisz do dobrej szkoły, gdzie szkoleniowiec posiada pasję. Idealny szkoleniowiec uczy się cały czas i w każdym momencie jest w stanie zaprezentować wyszkolenie swojego psa. Wybór dobrego trenera jest kluczowy i myślę, że powstanie osobny wpis na ten temat.

Trening z Petrem Foltynem

  1. Regularność treningów

To chyba nie budzi wątpliwości – im częściej coś powtarzamy tym lepiej nam to wychodzi. Jeśli trenujemy z psem sami, to u tych mniej wytrwałych ludzi pojawiają się chwile gdy zwyczajnie nie chce się wyjść na trening. Ten problem znika gdy mamy umówione lekcje.

Bardzo dobrym pomysłem jest też umawianie się na trening ze znajomym psiarzem.

     4. Najlepiej i najłatwiej już od początku uczyć psa prawidłowych zachowań

Wszyscy znamy powiedzenie: „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Oznacza to, że im bardziej przyłożymy się do wychowania naszego pupila tym lepsze osiągniemy rezultaty. Zawsze łatwiej już od szczeniaka uczyć prawidłowego przywołania niż przyjść z rocznym psem, który „kompletnie mnie nie zauważa na spacerze”.

  1. Lepsze zrozumienie psa

Psy żyją z nami już od setek lat, a jednak nie wszyscy potrafią dobrze odczytywać wysyłanie przez nie sygnały. Często zachowanie psa tłumaczymy tym, że jest złośliwy lub się na nas obraził, jednak badania naukowe dowodzą, że psy nie są zdolne do takich uczuć.

  1. Budowanie więzi.

Chyba każdy z nas chce mieć psa który wraca na zawołanie, chodzi grzecznie na smyczy i z którym może się po prostu dobrze bawić. Wspólne treningi posłuszeństwa uczą psa, że opłaca się z nami współpracować, a dobrze poprowadzona zabawa sprawia, że po prostu cieszymy się swoją obecnością.

  1. Poznanie innych psiarzy.

Kochasz swojego psa i lubisz o nim opowiadać? Na treningu poznasz ludzi tak samo zakręconych i chętnych do wysłuchania Twoich opowieści, przy okazji dowiesz się ciekawych rzeczy o innych rasach.

Jeśli więc czujesz, że Twoja relacja z psem nie jest do końca dobra, że pies Cię nie słucha i właściwie żyjecie obok siebie to warto wybrać się na szkolenie i poprawić Wasze stosunki. Czas poświęcony na trening zwróci się w postaci psa, który jest wpatrzony w swojego przewodnika, a dzięki dobrze przeprowadzonemu szkoleniu lepiej zrozumiesz swojego psa. Miesięczny koszt treningu nie przekracza 500 zł, a już po tym czasie zauważysz znaczną różnicę w zachowaniu psa.

Tags

What do you think?
Related Articles
Pies Donalda Tuska

Donald Tusk, przywódca z pasją ma nowego wiernego towarzysza na czterech łapach. Pies rasy maltańczyk o imieniu Franek dołączył do grona rodziny #Tusk. Donald Tusk,