Jak wybrać dobrego pozoranta?

Chcesz się zapisać na zajęcia obrony i zastanawiasz się po czym poznać dobrego pozoranta? Po pierwsze trzeba rozróżnić obronę sportową od obrony cywilnej. W obronie sportowej dążymy do tego by pies wykonywał wszystkie ćwiczenia, które są jasno określone w regulaminie.

Najpopularniejszym sportem obrończym w Polsce jest IPO. Tutaj warto podkreślić, że IPO to nie tylko obrona, ale również posłuszeństwo oraz tropienie (więcej dowiesz się w tym artykule: co to jest IPO). W Polsce oprócz IPO powoli rozwija się Mondioring. W dużym skrócie różnica między tymi sportami polega na tym, że pies gryzący według regulaminu IPO może chwycić tylko za rękaw ochronny, a w Mondioringu ma do dyspozycji pozoranta ubranego w pełny kostium. Inaczej wyglądają też poszczególne ćwiczenia.

A obrona cywilna? To już nie jest sport, tylko realne bronienie właściciela, bardzo mało psów się do tego nadaje i potrzeba dużej wiedzy, by nie zepsuć takiego psa. Ja wychodzę z założenia, że potrafię obronić się sama, dlatego Vuko trenuje obronę sportową.

Jeśli jesteś „aktywnym użytkownikiem Facebooka” i w dodatku należysz do którejś grupy owczarkowej to prawdopodobnie rzucił Ci się w oczy jakiś filmik z obrony. Być może był to film z serii: wszyscy właściciele wraz z psami stoją w szeregu i pozorant po kolei podchodzi do psa i przeciąga się z nim szmatką… zawsze zastanawiam się jak ten ostatni pies daje radę, przecież jeśli miałby wysoki popęd łupu i byłyby to któreś z kolei zajęcia to on już by się tyle się naszczekał i spalił psychicznie, że zwyczajnie nie powinien mieć siły gdy przyjdzie jego kolej.

I już wyłania nam się pierwsza zasada dobrego szkolenia – pies na placu jest sam tzn. jest tylko z pozorantem i przewodnikiem. Inne psy powinny być w tym czasie zamknięte w samochodzie lub w osłoniętej klatce (nie przywiązane do płotu! bo i tak się zdarza). Wszystko po to, by pies na placu mógł dać z siebie 100%, a gdy skończy trening mógł odpocząć i zregenerować się przed kolejnym wejściem.

Warto też przyjrzeć się kto ćwiczy z danym pozorantem, czy są to osoby, które startują lub też przygotowują się do startów w zawodach? A może na treningu są tylko „niedzielni memlacze rękawa” to określenie pojawiło się kiedyś na jeden z grup Facebookowych ;)Jeśli widzisz, że z pozorantem ćwiczą zawodnicy to prawdopodobnie ten pozorant zna się na rzeczy.

Kolejną istotną sprawą jest chęć nauki. Czy pozorant bywa na seminariach z obrony? Czy ma psa z którym trenuje? Metody szkolenia cały czas rozwijają się, tak jak rozwija się samo IPO. Sposób w jaki trenowało się 20 lat temu może być już nieaktualny, dlatego ważne jest by pozorant (tak samo jak przewodnik) cały czas się dokształcał.

I na koniec … po prostu musisz czuć, że Wasze treningi idą cały czas do przodu, że pozorant przykłada się do swojej pracy i szuka pomysłów na Twojego psa. Każdy pies jest inny i z czymś innym ma problem, dlatego bardzo ważna jest elastyczność.

Leave A Comment